Pełne ustawienie gitary.
Nierzadko instrument po zabiegach zmieni się nie do poznania, nawet na fabrycznych progach. Znam kilka tricków, które pomogą uwolnić pełen potencjał Twojego sprzętu. W moim serwisie, mogę rozebrać gitarę do zera i złożyć ją do kupy, a po drodze robić pełną regulację, oraz poprawę całego osprzętu – wraz z niezbędnymi poprawkami. To, często wiąże się z koniecznymi przeróbkami elementów gitary. Są to czynności takie jak np. obróbka mechaniczna wszelkich materiałów, nawet tych metalowych. Wszystko to, jest przeze mnie przewidziane, a warsztat jest uzbrojony i przygotowany na różne scenariusze.
Przykładowe zdjęcia z serwisu:











Darmowy przegląd
Doskonała wiadomość dla wszystkich pasjonatów gitary! Każdy, kto dostarczy swój instrument do mnie, może liczyć na darmowe oględziny sprzętu. Bez względu na to, czy zakupiłeś nową czy używaną gitarę, to odpowiedni moment żeby ją sprawdzić. Nowe instrumenty mogą mieć poważne usterki fabryczne, które wymagają reklamacji np. wadliwy pręt do regulacji gryfu, czy fatalne klucze.
Przegląd jest kluczowy ponieważ daje mi ogólne pojęcie o stanie technicznym instrumentu, co pozwala mi do pewnego stopnia oszacować wyniki, oraz zaplanować co po kolei zrobić aby uzyskać najlepszy rezultat.

Posiadam na miejscu podstawowe komponenty elektroniki, śrubki, bokady, dociskacze, zestawy do tuningu elektroniki i nie tylko… niekoniecznie drogie a dobrej jakości! Jeśli masz coś bardziej złożonego do naprawy, to na zamówienie ściągnę co potrzeba. Części zazwyczaj dostarczane są na następny dzień roboczy. Żyjemy we wspaniałych czasach, gdzie wszystko jest na miejscu a wybór jest przeogromny!
Jednak najpierw trzeba wiedzieć co i gdzie zamówić, dlatego dogłębna diagnostyka jest darmowa, lecz wymagana przed każdym serwisem, Wystarczy że dostarczysz gitarę na miejsce. To czy się zdecydujesz na jej pozostawienie zależy wyłącznie od Ciebie. Jeśli uznasz że gra jest nie warta świeczki, nie ma sprawy!

Wybór strun
Ustawienie gitary rozpoczynam od krótkiego wywiadu z gitarzystą, jest on niezwykle ważny. Na nim opieram strategię serwisowania gitary a konkretniej mówiąc ustalenie finalnej akcji. Jeśli nie jesteś pewien, jaki rozmiar strun i akcję wybrać, mogę zaproponować Ci coś uniwersalnego. Ostateczny wybór będzie zależał od rodzaju lub stylu muzyki, oraz budowy i parametrów gitary. Dla fanów muzyki metalowej i gitarowych dropów, zalecam stosowanie strun o większej grubości. Często dobrym wyborem są kompletne zestawy strun przeznaczone dla gitar 7-strunowych, nawet jeśli używasz gitary 6-strunowej. Chodzi konkretnie o strunę G3 która w takim komplecie jest owinięta.
Na podstawie mojego własnego doświadczenia, uważam struny firmy ELIXIR są dobrym wyborem do elektryków i akustyków. Bardzo dobrze współpracują z progami ze stali nierdzewnej i długo utrzymują świeże brzmienie. Jeśli chodzi o gitary klasyczne, sprawdzonym typem są struny z końcówką kulkową, nie wymagającymi wiązania na mostku (np. Martin M260 ball end).

Porada techniczna dla każdego – Chcesz aby gitara trochę lepiej trzymała strój? Nastrój ją trochę wyżej niż standardowo, następnie porozciągaj wszędzie porządnie struny. Mówiąc porządnie, mam na myśli abyś ponaciągał je nie tylko ponad gryfem, ale też dociskał w okolicach mostka jak i za siodełkiem. Pobaw się z tym chwilę. Znowu dostrój do tego wyższego stroju i znowu trochę porozciągaj. Nie martw się, struny nie pękną, one właśnie mają wytrzymywać pewne naprężenia. Oczywiście nie szarp nimi na chama bo popękają, ale zrób to na tyle, żebyś był ich pewien. Uważaj na najcieńszą strunę E1! Nastrój teraz normalnie gitarę i voilà, masz dobrze rozciągnięte struny, które będą lepiej trzymać strój.
Serwis podstrunnicy
Po zdjęciu strun mamy dostęp do całej podstrunnicy, przede wszystkim należy pozbyć się wszelkich pozostałości odcisków palcy, zaschniętych brudów, potu, nierzadko zbieranymi latami. Przy okazji przepolerowane zostają progi. W ten sposób przy okazji wydłużymy żywotność strun oraz trochę poprawimy komfort. Regularne przecieranie progów np. wełną stalową, zapewnia ich optymalny stan. Kup sobie trochę takiej wełny w sklepie z narzędziami, zabezpiecz progi taśmą klejącą i od czasu do czasu możesz samodzielnie o nie zadbać.
Podstrunnice wykonane z surowego drewna wymagają szczególnej troski. Regularna impregnacja jest bardzo ważna, ponieważ pozwala zabezpieczyć drewno przed wilgocią i brudem, a także odżywić jego naturalne właściwości. Stary olej należy usunąć, a na jego miejsce wprowadzić nowy. To pomoże utrzymać drewno w doskonałej kondycji i zapobiegnie jego wysychaniu oraz pękaniu. Przestrzegam przed zalewaniem podstrunnic olejem i zostawianiem go na dłuższy czas w celu nasiąknięcia. Minimalna ilość na szmatkę wystarczy, którą następnie należy rozmazać równomiernie po płaszczyźnie.


Serwis progów
Szlif progów jest opcjonalny, jednak w praktyce, w 90% gitar jest wykonywany. Jeśli na szczytach znajdują się nierówności, a progi są wystarczająco wysokie, to można wyrównać je poprzez przeszlifowanie. Podstrunnica jest już dobrze zabezpieczona, więc jest okazja. Nierzadko poza nierównościami progi są wypłaszczone, zdarza się to nawet w nowych gitarach, więc poza wyrównaniem, wykonuje ostrzenie/przywrócenie wszystkich koron. W efekcie gitarka lepiej stroi na progach, oraz się podciąga się struny.

Jeśli chodzi o szlifowanie progów gitarowych to mam duże doświadczenie. Na przestrzeni lat ulepszałem proces. To co mogę powiedzieć na ten temat, to że jest to operacja, która wymaga ślusarskiej precyzji. Zwracam szczególną uwagę na: dobre ustabilizowanie gitary, szyjki, idealne ustawienie reliefu na gryfie, narzędzia (czy są idealnie proste), odpowiednie ścierniwa np. pilniki, czy są precyzyjne, światło – czy odpowiednie bo takie przydaje się podczas mechanicznej obróbki szczytów progów.


Celem jest wyrównanie oraz jednoczesne zminimalizowanie ilości koniecznego szlifowania do osiągnięcia założonego celu. Ja robię tak że na wstępie, najwyższe progi ścinam pilniczkiem do koronowania, a dopiero później przechodzę do właściwego szlifu po całości wyrównanym płaskownikiem..
Precyzyjny, sztywny płaskownik z aluminium do szlifowania – wyrównany maszynowo to podstawowe narzędzie którym się posługuję. Jeśli sam bawisz się w szlifowanie progów, upewnij się że masz równą płaszczyznę. Przy okazji polecam moje płaskowniki do szlifowania progów. Zakupisz je tutaj, wraz z wysyłką smart na Allegro


Potem znów szlifuje wszystkie progi długim płaskownikiem i jeszcze raz ostrzę pilnikiem do koronowania. Ważne jest ustawienie oświetlenia, które pomaga w pracy. W pokoju najlepiej gdy jest ciemno, ustawiam sobie specjalną lampę. Spiłowane szczyty koron odbijają światło, specyficznie świecą się i widać dobrze gdzie wymagają dalszej obróbki.
Polerowanie rozpoczynam najpierw papierami wodnymi, zazwyczaj dwiema gradacjami. Przy okazji usunę rysy i wszelkie ślady oksydacji. Następny krok, to polerka „na lustro” filcem z odpowiednią, moją ulubioną – zieloną pastą. W efekcie polerki następuje wyraźna poprawa wizualna oraz w obszarze komforcie grania, struny już nie trą o progi podczas podciągnięć, dźwięki stają się bardziej klarowne, zwłaszcza jeśli progi były mocno zapuszczone. Kolejny plus dla wytrzymałości strun, które pozostaną dłużej świeże i czyste.


Szlif to znaczny kompromis pomiędzy tym co można by uzyskać, przy okazji wymiany progów na nowe. Zabieg owszem – załatwi część problemów związanych z geometrią jednak nie poprawi samej podstrunnicy, jakości nabicia ani materiału z jakiego progi są wykonane. Z technicznego punktu widzenia szlif jest ratunkiem – poprawianiem czegoś co z założenia jest błędne, więc naturalnie efekt będzie ograniczony jakościowo i zależny od skali występujących nieprawidłowości geometrycznych. Więcej o wadach szlifowania przeczytasz na moim blogu, a tak to wygląda w praktyce:




Detailing
W kwestii wyglądu gitary, przy okazji można poprawić lakier, oraz odświeżyć elementy gitary. Oczywistym co można zrobić, to wszystko wymyć i wyczyścić, plamy i wszelkie brudy rozpuścić i usunąć. Odkurzenie lub przedmuchanie kompresorem trudno dostępnych miejsc to podstawa.
Następnie, na życzenie – opcjonalnie mogę usunąć rysy i spolerować lakier. Patrz niżej zdjęcia.
Jeśli są grube rysy, to powłokę lakierniczą można szlifować mokro i dopiero wtedy wypolerować..
Przy pomocy odpowiedniej maszyny polerskiej, da się wyciągnąć blask i głębie koloru, jednak jest to proces czasochłonny więc dlatego wykonuje to opcjonalnie. Dodam że w swoich gitarach do testów i tych na sprzedaż zawsze w ten sposób przygotowuje lakier.



Niektóre śrubki, wystarczy tylko przetrzeć i można pomalować na nowo będą wyglądały jak nowe, wkręty też można pomalować albo powymieniać. Mam na myśli, że doceniam każdy mały detal, uważam że każdy szczegół liczy się do ogólnego wrażenia wizualnego gitary.


Na sam koniec, spolerowany – „jałowy” lakier czuć pod palcem, należy go zabezpieczyć woskiem samochodowym, który przy okazji doda blasku, spowoduje że powłoka lakiernicza stanie się jedwabiście gładka w dotyku. Jest też ten specyficzny słodki zapach, który po sobie pozostawia, to coś co często jest zachwalane.
Obróbka siodełka
Wstępne ustawienie robię jeszcze na starych strunach…
Na wyczyszczoną i wypolerowaną gitarę zakładam struny i przystępuję do obróbki siodełka. Krok ten polega na korekcie rowków w której spoczywają struny. Formuje się je specjalnymi pilnikami na odpowiednią głębokość i kształt. Wspomniane rowki muszą być odpowiednio wyprofilowane, by idealnie współgrały ze strunami i minimalizowały efekt tarcia strun o siodełko. W ten sposób ustawiamy minimalną akcję strun na progu tzw. „zerowym”.


W przypadku siodełek blokowanych, montowanych w gitarach z mostkiem ruchomym obustronnie, obróbka podstawy odbywa się przy zastosowaniu metod czysto ślusarskich. Niektóre stopy metali, z których są wykonane są bardzo twarde i ręcznie są praktycznie niemożliwe do głębszego przeszlifowania. Właśnie z tego względu, czynność ta jest pomijana w większości zakładach lutniczych/serwisowych. Ja do tego celu wymyśliłem specjalnie elektronarzędzie, ze specjalnym uchwytem i mocną szlifierką, właśnie do obróbki takich siodełek. Natomiast finalne kształtowanie faktycznie wykonuję z ręki. Po dokładnej obróbce, na sam koniec rowki również można lekko dopasować, stosując odpowiednie pilniki.

Regulacja gryfu
Jeśli chodzi o regulację pręta regulującego, to jest to kwestia, na którą sam powinieneś regularnie zwracać uwagę. Bardzo prawdopodobne, że w ciągu roku będziesz potrzebował dokonać pewnej korekty naprężeń. Regulację przeprowadza się poprzez dokręcanie/luzowanie nakrętki kontrującej pręt. Do tego celu zazwyczaj używa się klucza imbusowego, powinien być dołączony do każdej gitary. Pręty spotykane w zdecydowanej większości instrumentach działają obustronnie, co oznacza, że mogą wyginać szyjkę do przodu lub do tyłu. Manipulując nakrętką, można natrafić na neutralne położenie pręta, wyczuwając luz podczas kręcenia, wtedy pręt nie napina się, musi być opór.
Celem kalibracji jest ustawienie delikatnego łuku na podstrunnicy względem strun. Do sprawdzania, czy taka występuje, świetnie nadaje się struna H2. Po dociśnięciu na dwóch skrajnych progach, tworzy prosty przymiar. Sprawdź sam – pomiędzy struną a progami powinna być minimalna przestrzeń (najlepiej właśnie grubości tej struny H2).
Warto wspomnieć, że takie ustawienie pręta jest domyślne i jest optymalne jedynie przy w miarę równych szczytach na progach. Właśnie dlatego zdarza się, że trzeba ugiąć gryf nieco mocniej, w zależności od tego, jak gitara brzmi na początkowych progach.
Jeżeli chcesz samodzielnie regulować gryf, użyj dobrego klucza, zazwyczaj imbusowego rozmiar 4. Upewnij się że dobrze pasuje do gniazda i nie ma większych luzów przy kręceniu, łatwo uszkodzić gniazda źle dopasowanym kluczem! Uważaj na tanie chińskie badziewia!





Ustawienie akcji
Po wyregulowaniu gryfu, akcję gitary ustawiam na mostku. W zależności od jego konstrukcji istnieje wiele sposobów regulacji. Najprostszym i najbardziej praktycznym rozwiązaniem jest możliwość ustawienia każdej struny indywidualnie. Niestety nie zawsze tak jest, w mostkach takich jak tune-o-matic wysokość ustawiona jest na stałe, a regulacje przeprowadza się kręcąc trzpieniami znajdującymi się na skraju mostka. Warto sprawdzić czy struny zachowują prawidłowy promień. Czasami konieczne jest poprawienie rowków poprzez piłowanie.



Ostateczne ustawienie akcji strun zależy od techniki gry, stylu i preferencji samego gitarzysty. Jeśli nie masz konkretnych upodobań, mogę ustawić gitarę zgodnie z uznawaną przeze mnie normą, co zazwyczaj jest zadowalające dla większości. Jednakże należy pamiętać, że niemożliwe jest uzyskanie akcji na poziomie 1,0 mm nad XII progiem bez ryzyka brzęczenia strun i to nawet jeśli progi są idealnie równe. Istnieją jednak osoby, które będą starały się zbliżyć się do tego celu, specjalnie dostosowując do takiej akcji strun swój styl gry (w tym i ja).





Wyłącznie na dobrych i równych progach, możliwe jest ustawienie akcji „na dotyk”. Jednak standardem wśród muzyków profesjonalnych jest ustawienie akcji na poziomie średnim, co z reguły sprzyja lepszemu wybrzmieniu gitary. To złoty kompromis pomiędzy wygodą a jakością dźwięku.
W gitarach z mostkiem obustronnie ruchomym należy przeprowadzić regulację akcji w pozycji neutralnej tzn. najpierw ustawiając platformę mostka równolegle do płaszczyzny korpusu. To samo tyczy się gitar z mostkiem typu tremolo.








Strojenie menzury
Precyzyjny tuner oraz kapodaster pomogą w najlepszym ustawieniu menzury. Strojenie wykonuję według ściśle określonej procedury, zaczynając od porządnego rozciągania strun.
Następnie przechodzę do bazowego ustawienia dźwięków oktaw nie tylko od strun pustych ale też od pierwszego progu. W ten sposób upewniam się że strojenie gitary na progach i na siodełku jest w porządku. Wstępnie kalibruję menzurę, a następnie wprowadzam ewentualne korekty, grając na całej gitarze. Nadmienię że gitary elektryczne stroję po kablu. Wybieram pickup neckowy, tuner najlepiej reaguje na jego sygnał. Ta metoda daje najlepsze rezultaty.


Należy jednak pamiętać, że gitara nie jest jak keyboard, więc nie jest możliwe nastrojenie jej perfekcyjnie co do 1Hz, przestrzegam przed takimi oczekiwaniami. Strojenie gitary to zawsze pewien kompromis, jednak celem regulacji jest oczywiście zbliżenie się jak najbardziej do ideału. Jeśli do tej pory miałeś rozregulowany most, to odczujesz tutaj sporą różnicę w jakości brzmienia.



Kontrola jakości
Gitarę odstawiam na noc i na następny dzień „na świeżo” podchodzę do gry. Upewniam się co do stabilności stroju – znowu rozciągam struny i stroję. Jeśli jestem zadowolony to ostatecznie sprawdzam funkcjonalność instrumentu i jego komponentów, zdarza się że jeszcze coś lekko poprawiam, np. reguluje klucze. Zazwyczaj gitarę przecieram mikrofibrą i przedmuchuję kompresorem. Jeśli do gitary dołączony jest futerał to mam w zwyczaju go odkurzyć.
Na tym etapie można powiedzieć że serwis gitary dobiegł końca! Czekać na Ciebie będzie elegancka, błyszcząca, zadbana gitarka, z której wycisnąłem ostatnie soki.




