Wymiana progów w gitarze

Wymiana progów w gitarze to klucz do uzyskania lepszego brzmienia, większego komfortu podczas grania i zwiększonej kontroli.

Oferta progów ze stali nierdzewnej.


Opłacalność – Nawet najlepsze progi gitarowe byłyby niczym, bez precyzyjnej instalacji. Klasa stali z jakiej są wykonane, jest oczywiście bardzo ważna, jednak to dokładność nabicia decyduje o efektach. W moim warsztacie proces odbywa się w oparciu o autorską metodologię i specjalistyczny sprzęt, stworzony wyłącznie do tego celu. Warunkiem jest precyzyjnie wyrównana podstrunnica. W połączeniu z progami ze stali nierdzewnej najwyższej jakości, to klucz do doskonałych efektów.

Stal nierdzewna jest praktycznie nie do zajechania i będzie się błyszczeć zawsze. Nie reaguje chemicznie na pot, czy czynniki atmosferyczne takie jak wilgoć. Są zawsze w doskonałym stanie, nawet intensywnie użytkując instrument lub po dłuższym składowaniu gitary. Pozostają niezawodne, bez znaczenia czy jesteś w trasie koncertowej, czy grasz w domu. Jeśli chcesz trochę zainwestować w swoje „hobby”, to taki „tuning” wg. mojej oceny jest najbardziej opłacalny, ze wszystkich oferowanych przeze mnie modyfikacji gitar.


Jak myślisz, czy masz prostą gitarę? Czy to może być w ogóle ważne? Ważniejsze niż to na jakim wzmacniaczu, strunach lub efektach gitarowych grasz? Dla mnie odpowiedź jest oczywista, to szalenie istotna cecha każdego instrumentu! Tutaj, pod palcami – właśnie na podstrunnicy, swoją przygodę zaczyna dźwięk. Uwierz, uwarunkowania kwestii czysto technicznej decydują o wszystkim, o Twoich odczuciach – a zarazem przyjemności z gry, oraz tym, jak finalnie wyrażasz się poprzez instrument.

Dzisiaj masz szczęście i nie musisz już dalej szukać. Jestem jednym z nielicznych serwisów gitar na całym świecie, który chętnie podejmuje się tego zadania, i może zaoferować Ci jakość na tak wysokim poziomie do dowolnego instrumentu. Zapomnij o szlifowaniu progów i poprawkach, wybierz spokój, komfort i stabilizację na lata. Serdecznie zapraszam na montaż progów oraz do zapoznania się z wpisem: dlaczego warto wymieniać progi właśnie u mnie?

Dostępne są różne rozmiary progów. Jeśli nie wiesz, jaki dla Ciebie będzie odpowiedni, pomogę z doborem. (Rozmiar 95×47)


Rozmiary – w ofercie posiadam wszystkie rozmiary progów które dostępne są na stronie producenta JESCAR USA. Proszę jedynie zwrócić uwagę na to, że dysponuję wyłącznie progami ze stali nierdzewnej. Oznaczone są one w tabeli jako „stainless steel”.

Dobór rozmiaru progu nie jest tak oczywisty jak mogłoby się wydawać. Nie zawsze wysokie progi będą najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie, choć takie jest wszechobecne przeświadczenie. Mi najbardziej odpowiada rozmiar medium, w wysokości 0.047″ = 1.19mm. Są dwie szerokości tych progów 0.104″ oraz 0.095″ = (2.64mm i 2.41mm). Ja preferuję te węższe, ale te szersze założył bym np. do Les Paula lub basu, ponieważ w tych gitarach fabrycznie zakładane są właśnie takie. Jeśli nie masz swojego ulubionego rozmiaru progów, dobiorę Ci najlepszy/najrozsądniejszy/najbardziej uniwersalny do Twojej gitary – nie martw się!

Czasami dobranie rozmiaru progu może być z góry narzucone szerokością nacięć w podstrunnicy. W skrajnych przypadkach nie ma wyjścia i trzeba wybrać progi z szerszym korzeniem. Progi Jumbo mają największy, dłuższy korzeń więc może się okazać, że to jedyna słuszna opcja jeśli masz luźne sloty. Niestety zweryfikować to można dopiero po wyjęciu starych progów.

W tej gitarze, nacięcia były dosyć szerokie, zatem konieczne było dobranie progów z odpowiednim korzeniem. (Rozmiar 108×51)
Zwróć uwagę, progi są idealnie gładkie, okrągłe i lśniące. Takie pozostaną na lata. (Rozmiar 80×43)

Demontaż i zabezpieczenie gitary

Ok, zaczynamy zabawę. Każdą gitarę, która trafia na serwis progów rozbieram praktycznie do zera. Zdejmuję struny, klucze, pickupy, wykręcam gryf (jeśli taki jest) itd. Już tutaj zaczynam wstępne ustawianie instrumentu i serwis. Robię wstępne poprawki geometrii, smaruję gwinty itp. Jeśli zauważę luzy w otworach w korpusie, naprawiam je poprzez szpachlowanie. Brak śrubek uzupełniam, stare zardzewiałe wymieniam. Jeśli trzeba serwisować elektronikę to robię to właśnie teraz. Jeśli życzysz sobie ekranowanie komór układu elektronicznego to jest okazja. Podobnie jak i na ewentualny detailing powłoki lakierniczej.

Istotnym krokiem podczas rozbiórki gitary jest demontaż siodełka. Jego wyciągnięcie jest konieczne do przeprowadzenia gruntownego szlifu podstrunnicy. Po nabiciu nowych progów, zamontuję je ponownie oraz dostosuje. Fenderowskie, klejone siodła, nierzadko wymagają rozcinania i trzeba wtedy zainstalować nowe. Jeśli będzie taka konieczność będziesz o tym poinformowany od razu podczas przyjęcia gitary.

Po lekkim oczyszczeniu, zabezpieczam wszelkie powierzchnie gitary narażone na uszkodzenia. Dodatkowo zabezpieczone zostają markery/oznaczenia na podstrunnicy. Gitara jest w ten sposób przygotowywana do montażu w systemie do wyrównywania podstrunnic.

Progi w tej nietuzinkowej gitarze już dawno nadawały się do wymiany, będą pięknie zdobić hebanową podstrunnicę.

Ekstrakcja

Korzystając między innymi z pary wodnej wprowadzanej bezpośrednio do kanałów progowych, dochodzi do rozprężenia drewna i jego zmiękczenia. Wyrywanie progów przebiega wtedy z minimalnym ryzykiem uszkodzeń. Jako ciekawostkę dodam że, progi doprowadzane są do wysokich temperatur i konieczne jest użycie dodatkowego chłodziwa które zapobiega nieodwracalnemu przypaleniu i skruszeniu drewna.

Poniżej znajdziesz przykładowe zdjęcia po procesie ekstrakcji. Zwróć uwagę na „zdrowe” nacięcia podstrunnicy, w których nowe progi z pewnością będą trzymać się ciasno i solidnie. Pomimo udoskonalonej techniki ekstrakcji, nie zalecam wyciągania progów więcej niż raz z tej samej podstrunnicy. Każde kolejne wprasowanie i wyciągnięcie to mechaniczne naruszenie/luzowanie nacięć. Stąd moje przekonanie, że jest to zadanie jednorazowe, a progi powinny być wytrzymałe tzn. wykonane właśnie ze stali nierdzewnej.

W tej podstrunnicy progi siedziały dosyć mocno, były dodatkowo klejone (co stanowi wyjątek). Dzięki udoskonalonej technice ekstrakcji nie ma po nich najmniejszego śladu.
Heban jest najbardziej wymagającym w obróbce gatunkiem drewna, twardym lecz kruchym. Zobacz – po szlifie i wypolerowaniu podstrunnica oraz nacięcia wyglądają idealnie.

Mocowanie szyjki

Następnie ustawiam i wymiaruję gryf aby przygotować go do mocowania w maszynie. Wymiana progów w gitarze, to operacja, która przeprowadzana jest z tzw. „jednego zamocowania”, co oznacza, że gitara/gryf jest montowany do łoża maszyny raz i pozostaje w danej pozycji do samego końca operacji. Po zablokowaniu, nie jest możliwe aby cokolwiek przestawić, ani poprawić. Zatem, ustawienie gryfu przed montażem musi być perfekcyjne. Mowa tu o ugięciu oraz jego wypoziomowaniu bezpośrednio w maszynie.

Warto zaznaczyć, mocując gitarę do maszyny robię to tak aby nie wprowadzić żadnych dodatkowych naprężeń na gryf. To mogłoby się skończyć np. skręconą podstrunnicą mimo wyszlifowania. Gitara wręcz lewituje swobodnie w powietrzu, oparta w wielu punktach. To szalenie ważne i szczególnie istotne w instrumentach, w których gryf jest na stałe przymocowany do korpusu, który również trzeba odpowiednio zamocować/podeprzeć.

Progi są dociskane do podstrunnicy z siłą około 200 Kg. Bezpieczne prasowanie progów jest możliwe wyłącznie dzięki uniwersalnemu systemu mocowania, oraz odpowiedniej metodologii.

Mocowanie do maszyny i kalibracja odbywa się w następujących krokach:

  • Odpowiednie zabezpieczenie szyjki.
  • Mocowanie w imadle głównym.
  • Poziomowanie gryfu przy pomocy lasera.
  • Ustawienie czujników zegarowych (czułość 0.01mm).
  • Korekta gryfu prętem regulującym.
  • Kalibracja systemu podparcia.
  • Zablokowanie instrumentu/gryfu w maszynie.
  • Ustawienie systemu do szlifowania podstrunnicy.
Kluczem do dobrego ustawienia gryfu jest precyzja rzędu 0.01mm

Szlif podstrunnicy


Profesjonalny szlif podstrunnicy jest koniecznością, jeśli oczekujemy aby progi były równe na szczytach. W rzeczywistości gryf każdej gitary jest mniej lub bardziej zwichrowany lub zdeformowany. Szlifując podstrunnicę można i należy te nierówności wyeliminować, ponieważ w konsekwencji objawiają się one poprzez nierówno nabite progi, które będą wymagały dodatkowego poprawiania. Dokładnie wyrównana podstrunnica ma idealny kształt i promień na całej długości gryfu, co sprawia, że progi dobrze się w niej trzymają. Idealnie ustawiony w maszynie gryf, będzie wymagał jedynie minimalnej ilości szlifowania, by osiągnąć prawidłową geometrię. Obróbka podstrunnicy przyniesie same korzyści zarówno z technicznego, jak i wizualnego punktu widzenia. Wyrównane i wypolerowane drewno wraz z oznaczeniami nierzadko wyglądają lepiej, niż po opuszczeniu macierzystej fabryki.

Proces szlifu podstrunnicy odbywa się w dwóch głównych etapach: szlif przygotowawczy oraz domyślny.

Szlif przygotowawczy – Jest to początkowe przetarcie podstrunnicy za pomocą twardego klocka z grubszym papierem ściernym. Celem jest nadanie płaszczyźnie wstępnego kształtu i usunięcie głównych wypaczeń. Pod ręką mam przymiary radiusowe, które pomagają mi ustalić gdzie podstrunnica wymaga dodatkowego szlifowania. W ten sposób przygotowuję płaszczyznę do finalnego, ostatecznego szlifu blokami radiusowymi.

Wstępne precyzyjne szlifowanie podstrunnicy, widać dokładnie nierówności które tutaj występują.

Szlif domyślny – Jest szlifem ostatecznym, nadawanym na całej płaszczyźnie podstrunnicy na raz, wykonany z dokładnością co do setnych części milimetra. Do tego celu używam specjalnie przygotowanych bloków szlifierskich, po zamocowaniu ich do aparatury maszyny. Warto zaznaczyć, że moje bloki szlifierskie zostały splanowane i dokładnie sprawdzone pod kątem precyzji wykonania. W taki sam sposób sprawdza się głowice silników samochodowych lub stoły robocze w maszynach ślusarskich. Umożliwia to wykorzystanie bloków w precyzyjnym systemie prowadzenia, który zapewnia dokładne skopiowanie ich płaszczyzny na podstrunnicę.

W momencie, gdy ślady szlifu blokiem radiusowym są widoczne we wszystkich miejscach na podstrunnicy, znikają wszystkie plamy oraz doliny, etap jest zakończony. Mam pewność, że teraz płaszczyzna jest idealna. Teraz trzeba jeszcze wypolerować drewno i przygotować nacięcia pod korzenie nowych progów.

Kolejny etap, szlif blokiem szlifierskim.
Szlifowanie i polerowanie zakończone, podstrunnica jest całkowicie wyrównana i wygląda pięknie jeszcze przed olejowaniem.

Przygotowanie nacięć

 Etapem, którego nie można pominąć jest odpowiednie przygotowanie nacięć pod progi. Czasem trzeba je pogłębić a czasem nawet poszerzyć. Ważne jest precyzyjne zweryfikowanie wymiarów i dobranie odpowiedniego korzenia nowych progów, do istniejących szczelin. Dostosowując nacięcia pod nowe progi, szczególnie przydatne jest to, że gitara jest stabilnie przymocowana do maszyny. To pozwala na precyzyjną obróbkę.


Każdy rodzaj drewna ma inną twardość/gęstość i porowatość. Np. klon przyjmuje progi inaczej niż heban podczas montażu. Progi wbijane za ciasno rozepchną podstrunnicę i utworzą wadę na płaszczyźnie gryfu w postaci kontry (back-bow). Jeśli wejdą za luźno, nie umocują się poprawnie i będą wychodzić ze slotów. Dlatego nacięcia przygotowuję pod każdą gitarę indywidualnie. Sloty muszą być oczywiście absolutnie oczyszczone, suche i przedmuchane po całej dotychczasowej pracy głównie z pyłu po szlifowaniu.

Przygotowanie z drutu progowego

 W trakcie poszukiwań idealnych progów do swojego warsztatu, porównywałem różnych producentów. Amerykańskie JESCAR’y wypadają najlepiej, jeśli chodzi o jakość/precyzję wykonania. Forma, w jakiej dostarczany jest drut progowy do pracowni jest istotna. Nabywam go bezpośrednio od producenta, w postaci jednego, długiego zwiniętego odcinka. Dzięki temu nie mam problemu z dowolnym jego kształtowaniem, a właściciel ma pewność, że kolejne progi w jego gitarze pochodzą z tej samej seri. Progi w bistrach, takie jakie są sprzedawane w sklepach gitarowych, są zdecydowanie bardziej problematyczne w kształtowaniu, pozostaje z nich więcej odpadów, których nie można użyć. Natomiast te sprzedawane na sztuki, kompletnie się u mnie nie sprawdziły, z tych samych powodów.

Zanim zacznę nabijać progi, drut progowy trzeba najpierw dogiąć, prawie do kształtu promienia jakim wyszlifowana jest podstrunnica. Charakterystyczną cechą progów gitarowych są ząbki, które podczas wprasowania rozpychają się i wbijają w drewno. Stopień dogięcia drutu ma wpływ na ten specyficzny ruch podczas instalacji, a zarazem sposób zakorzeniania się. Długość wbijanego progu ma wpływ na jego kształt przed instalacją. Pierwszy próg jest najbardziej sztywny, ponieważ jest najkrótszy (zwłaszcza w gitarach basowych). Z drugiej strony 24-ty próg jest długi i elastyczny. Progi małego wymiaru, da się łatwiej formować niż np. progi większe takie jak Jumbo. Biorąc to wszystko pod uwagę, dogięcie (kształt) drutu progowego kształtuję wg. własnego doświadczenia i jest zróżnicowany proporcjonalnie do kolejności wbijanych progów, oraz zależny od ich rozmiaru.


Instalacja

Moc prasy – Aby progi dobrze weszły w podstrunnicę, muszą być wstrzelone szybko i z odpowiednią siłą, oraz energią rozłożoną na całą ich płaszczyznę. Standardowa koncepcja prasy lutniczej i miedzianych bloczków do wciskania progów pozostała u mnie niezmieniona. Takie rozwiązanie dobrze spełnia swoją funkcję – jest uniwersalne, stabilne i wytrzymałe, dlatego przeniosłem je do swojej maszyny.

Precyzja – Zwykły młotek oczywiście nie nadaje się do tego zadania, przy okazji można zdeformować próg co jest oczywiście kategoryczne jeśli zależy nam na jakości i precyzji. Aby zapewnić doskonałe wyniki geometryczne, system mocowania gitary zainstalowany jest na precyzyjnym stole maszynowym. Cała aparatura jest w całości wykonana z żeliwa lub stali a prasa jest dokręcona do muru. Gryf jest zabezpieczony i nie rusza się nawet o część milimetra – wytrzymuje docisk prasy w stabilizacji.

Klejenie – pomimo że progi same z siebie mocno siedzą w podstrunnicy (głównie za sprawą dobrego wyciągania oraz przygotowania nacięć), to zostają dodatkowo zabezpieczone wspomnianym już specjalnym klejem. Przed montażem w kanały wstrzykuję odpowiednią ilość. Spoina spowoduje że nowe progi stworzą jedną całość z podstrunnicą, a w nacięciach puste przestrzenie zostaną uzupełnione. W ten sposób maksymalizuje się efekt przeniesienia wibracji ze strun do podstrunnicy – podczas gry.

Moja prasa to nie przelewki – naciska z siłą około 200kg.
Porównanie brzmienia progów fabrycznych a JESCAR USA, zamontowanych moją autorską metodą.

Wyrównanie i wykończenie

Progi które nabijam są wstępnie przycięte praktycznie na szerokość podstrunnicy. Wymagają jedynie lekkiego przetarcia i już pasują do krawędzi. Przy okazji ścinam je pod odpowiednim kątem. Kształt krawędzi progów jest ściśle zależny od kształtu krawędzi gryfu gitary. W fabrykach, często końcówki ścinane są zdecydowanie zbyt mocno, w niektórych przypadkach do tego stopnia, że przy dociskaniu skrajnych strun występuje zjawisko „spadania” z podstrunnicy podczas gry. Najczęściej dzieje się tak podczas intensywnej gry vibratem. Moim założeniem na tym etapie, jest zminimalizowanie tego zjawiska i mając to na uwadze, starannie obrabiam krawędzie.

Następnie całą podstrunnicę zabezpieczam, a końcówki progów zaokrąglam odpowiednimi pilnikami. Potem przejeżdżam je gumą ścierną oraz włóknami.

Ostatni etap wykańczania – zakończenia zostają wypolerowane. Rezultatem są piękne, okrągłe oraz błyszczące krawędzie progów, dopasowane indywidualnie do gitary oraz z maksymalną, grywalną płaszczyzną na ich szczytach. Podobnie jak końcówki całe progi poleruję na lustro filcem. Ponieważ mają one nie poprawiane/szlifowane korony, pozbawione są konieczności użycia najbardziej agresywnych gradacji ściernych w procesie wykończeniowym. Dzięki temu nie trzeba usuwać głębszych rys pozostałych po papierach ściernych, co w przypadku stali nierdzewnej bywa bardzo uciążliwe. Efekt polerowania jest zabójczy, progi pięknie mienią się w świetle, zdobią podstrunnicę niczym biżuteria i takie pozostaną na lata.

Ta gitara jest już po wymianie progów oraz wstępnym szlifie ich krawędzi. Można ją już zdjąć z maszyny i zanieść do montowni.
I kolejna zakonserwowana wykończona podstrunnica z wypolerowanymi progami, gotowa do zdjęcia z maszyny.


Tutaj akustyk po procesie, prasa jest na tyle uniwersalna, że zapewnia wymianę również w takich gitarach

Montaż siodełka i elementów gitary

Gitarę należy teraz złożyć z powrotem. Na miejsce wraca hardware, pickupy, oraz następuje montaż siodełka. Ponieważ chcę być pewien tego elementu, kleję go wg sprawdzonej procedury. Zależy mi na Twojej długoterminowej satysfakcji, dlatego jeśli masz najtańsze plastikowe siodełko będę namawiał Ciebie do wymiany. Zachęcam do przeczytania strony o montażu siodeła.

Wykończenie podstrunnicy.

Palisander lub heban wykańczam poprzez wcieranie minimalnej ilości standardowego olejku do konserwacji drewna. Dzięki temu powierzchnia odzyskuje głębokie i pełne kolory. Podstrunnice z klonu, które pierwotnie były lakierowane, wymagają ponownego nałożenia powłoki. Podstrunnice mają dokładnie dobrany odcień do oryginalnego. Końcowy efekt zawsze cieszy oko, a dzięki unikatowemu drewnu w każdej gitarze, oczekiwanie na ostateczny rezultat przynosi mi satysfakcję z pracy.

Klon wykańczam metodą oleo/woskową (takie wykończenie mają np gitary Music Man), to satynowe, naturalne wykończenie. Ponowne lakierowane jest jak najbardziej możliwe jednak wymaga dodatkowego oczekiwania, pełne wyschnięcie trwa 2 tyg. Możliwe jest precyzyjne dobranie koloru.

Wykończenie oleo/woskowe klonowej podstrunnicy, jest to jedyne, matowe wykończenie klonu które oferuję.

Regulacja gitary.

Proces wymiany progów oficjalnie dobiegł końca! Wyciągam gitarę z maszyny i zdejmuję z niej wszystkie zabezpieczenia, lekko poleruje gryf, korpus jeśli jest i zanoszę sprzęt do pomieszczenia montowni, gdzie ponownie go składam.

Przypomnę że przy okazji, w pakiecie z progami robię wszystko to, co obejmuje standardowy serwis. Oddaję instrument ustawiony i gotowy do gry, z nowymi strunami – wystrojony oraz przystosowany do personalnych potrzeb gitarzysty. Szczegółowy opis, zawarłem w osobnym artykule o serwisie i regulacji gitar. Regulacja pod tak przygotowany gryf to czysta przyjemność.