Szlif progów

Precyzyjny zabieg poprawienia geometrii fabrycznych progów. Warunek niskiej akcji strun w Twojej gitarze.

Precyzyjne wyrównanie progów gitarowych.

Szlif progów – w praktyce w 90% gitar, które trafiają do mnie na regulacje jest wykonywany. Jeśli na szczytach są nierówności, to struny będą brzęczeć na najniższych progach. Tak właśnie jest w zdecydowanej większości instrumentów czy to nowych czy używanych. Aby to poprawić, można je wyrównać poprzez zeszlifowanie ich do tej samej wysokości. W konsekwencji, struny będzie można ustawić niżej na mostku, co za tym idzie gitara będzie wygodniejsza w grze.

Nierzadko poza nierównościami, używane progi są wypłaszczone na szczytach. Z tego powodu, poza poprawą geometrii, proces obejmuje również ostrzenie/przywrócenie wszystkich koron. W efekcie gitara lepiej stroi na progach, łatwiej podciąga się na nich struny. Zwróć uwagę na zdjęcie poniżej i porównaj je ze swoimi. Być może to najwyższy czas, aby dać im nowe życie. Zapraszam serdecznie.

Progi po szlifie wyglądają tak, jakby nigdy nie były poprawiane. Zwróć uwagę na odbicie strun, są wszędzie okrągłe, a po wypolerowaniu wyglądają lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Jak szlifuję, koronuję i poleruję progi gitarowe?

Stabilizacja instrumentu – Większośc zadań przy gitarach wymaga precyzji. W tym przypadku jest nie inaczej. Żeby to osiągnąć, z pewnością potrzebny będzie solidny, dokręcony do ściany blat. Dobre ustabilizowanie, zabezpieczenie gitary, oraz idealne ustawienie ugięcia szyjki to konieczność. Na koniec podkładam pod gryfem kilka punktów podparcia, po to, aby nie uginał się podczas obróbki manualnej.

Narzędzia i materiały – Korzystam tylko ze sprawdzonych narzędzi, mam głównie na myśli płaszczyzny profili szlifujących (są idealnie proste). Pilniki posiadam w wielu rozmiarach, i różnych gradacjach. Ponieważ progi mają różną twardość, wachlarz materiałów ściernych mam pod ręką i dobieram je do każdej pracy indywidualnie. Światło w pracowni – musi być odpowiednio ustawione, bo takie przydaje się podczas mechanicznej obróbki szczytów progów.

Etapy szlifowania – Prawidłowo wykonany szlif progów wykonuje się kolejno etapami: obróbka mechaniczna, przywrócenie koron (koronowanie) oraz polerowanie. Przeprowadzam takie operację od lat, od samego początku mojej przygody z techniką gitarową. Jako lokalny lutnik serwisuję lwią część budżetowych gitar. Wymagają one znacznych poprawek, tak więc postarałem się, aby ulepszać na bieżąco metodykę w każdym z etapów.

Spójrz na poniższe zdjęcia aby ocenić efekty.

Obróbka mechaniczna – Wyrównanie progów przeprowadzam z myślą o jednoczesnym zminimalizowaniu ilości koniecznej obróbki, do osiągnięcia poprawnej geometrii na ich szczytach. Dlatego idealne ustawienie gryfu jest bardzo ważne. Idealne tzn. możliwie jak najbardziej proste. Dopiero wtedy zabieram się za piłowanie. Początkowo najwyższe progi ścinam indywidualnie pilniczkiem do koronowania. W ten sposób wyrównuje je mniej więcej na wysokość. Chcę, aby tworzyły w miarę dopasowaną powierzchnie na szczytach.

Weryfikacja najwyższych, szczytów po wstępnym przeszlifowaniu.
Zebranie głównych nierówności indywidualnie.

Następnie przechodzę do właściwego szlifu (po całości). W tym wypadku korzystam z płaskownika ściernego własnej roboty. Jego powierzchnia jest splanowana i sprawdzona pod kątem precyzji. Jeśli sam bawisz się w szlifowanie progów w domowych warunkach, to pierwszą rzeczą, którą bym sprawdził to właśnie profil którym szlifujesz.

Precyzyjny, sztywny płaskownik z aluminium do wyrównywania progów – to podstawowe narzędzie którym się posługuję.
Ostre końcówki progów, jeśli takie są to przy okazji poprawiam.

Koronowanie – Po szlifie, wszystkie progi mają wypłaszczone korony. Należy przywrócić im odpowiedni kształt. Ostrzenie wierzchołków wykonuję offsetowymi diamentowymi pilnikami do koronowania. W mojej ocenie sprawdzają się zdecydowanie najlepiej. Koronowanie odbywa się w dwóch turach. Pierwszy przelot robię ostrym pilnikiem do zdzierania, aby wstępnie uformować korony progów. Następnie używam pilnika z drobniejszym nasypem. Dzięki takiej kolejności pozostaje mniej rys na powierzchni progów, a co za tym idzie łatwiej je wypolerować na tzw. „lustro”


Polerowanie – to ostatni etap. Najgłębsze rysy można usunąć papierami wodnymi. Dwie kolejne gradacje i progi są wygładzone. Ostatni krok to polerka „na lustro” filcem, z moją ulubioną – zieloną pastą. Mamy finalny efekt. Wyraźna poprawa wizualna oraz w obszarze komforcie grania, struny już nie trą o progi podczas podciągnięć, odczujesz to zwłaszcza jeśli progi były mocno zapuszczone. Kolejny plus dla wytrzymałości strun, które pozostaną dłużej świeże i czyste.

Wstępne polerowanie papierem wodnym. Usunięcie rys po mechanicznej obróbce pilnikami.
Filc + odpowiednia pasta polerska = progi lśniące i czyste. Wyglądają elegancko, a struny ślizgają się po nich jak po lodzie.
A tutaj efekt szlifu, dokładnego koronowania oraz wypolerowania progów.
Trzeba przyznać, że niklowane progi gitarowe błyszczą się wcale nie gorzej niż ze stali nierdzewnej.
Gitara klasyczna, posiada wąskie i niskie progi. Poprawię każdy możliwy rozmiar.
Kolejny przykład, progi w 25 letniej gitarze, mocno zużyte i zmęczone przywrócone do stanu używalności.

Szlif vs. wymiana progów.

Szlif to jednak znaczny kompromis pomiędzy tym, co można by uzyskać, przy okazji wymiany progów na nowe. Zabieg ten jest owszem tańszy – załatwi większość problemów związanych z brzęczeniem, jednak nie poprawi samej podstrunnicy, jej geometrii, trwałości nabicia progów, ani nie zmieni materiału z jakiego są wykonane. Z technicznego punktu widzenia, szlif jest ratunkiem – poprawianiem, czegoś, co z założenia jest niedoskonałe, więc naturalnie efekt będzie ograniczony jakościowo i zależny od skali występujących nieprawidłowości. Efekty będę w stanie oszacować jedynie po oględzinach instrumentu. Może się okazać że poprawka będzie korzystna/konieczna, bądź zbędna lub niemożliwa. Więcej o kompromisach szlifowania w stosunku do wymiany progów na nowe, przeczytasz na moim blogu, a tymczasem zapraszam Cię do odwiedzenia mojego warsztatu.